środa, 31 grudnia 2014

/8/ "Dotyk Julii" - Tahereh Mafi †

Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: "Dotyk Julii"
Tytuł oryginalny: "Shatter Me"
Seria: "Dotyk Julii"
Książka w serii: pierwsza
Kolejna część: "Sekret Julii" 
Ilość stron: 330
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2012 (Polska)
Gatunek: fantasy, romans

Julia, siedemnastoletnia dziewczyna zamknięta w zakładzie dla obłąkanych, dla wariatów. Dlaczego? Ponoć stwarza niezwykłe niebezpieczeństwo dla otoczenia. Pewnego dnia do jej malutkiego pokoju, albo raczej celi, przychodzi pewien chłopiec. Julia rozpoznaje w nim kogoś z dawnych lat. Następnie zostaje uwolniona z tego okropnego więzienia, w którym spędziła zbyt wiele czasu. Warner, przywódca Komitetu Odnowy, chce Julii w swoich szeregach. Uważa, że razem mogą zrobić o wiele więcej, niż w pojedynkę. Jest zaślepiony władzą oraz chciwością, nie odróżnia prawdziwych uczuć od tych wmówionych sobie. Jest jednak jedna osoba, która może dotknąć Julii, nie krzycząc przy tym z bólu. Jedna, a może dwie? Czy Julia wydostanie się z nowego więzienia, w którym ma wszystko, dzięki Warnerowi, czy może jednak zostanie i razem z nim będzie dążyła do zmiany świata. Odpowiedź znajdziecie w książce.


Moja opinia: Długo się zbierałam, aby wziąć tę książkę w dłoń i zacząć czytać. Kupiłam ją zanim jeszcze było o niej głośno. Nie miałam czasu na czytanie, a książka rozchodziła się z księgarni jak ciepłe bułeczki. Nie miałam pojęcia co w niej jest takiego, że ludzie tak zachłannie ją czytają. Dopiero kilka dni temu postanowiłam zajrzeć do niej i przeżywać przygody wraz z Julią. Ciężko było mi się przystosować do tego, jak autorka opisywała wszystko. Nadal czuję, że niezbyt dobrze czyta mi się taką formę wypowiedzi. Niektóre zdania zdawały mi się być zbyt chaotyczne. Książka jednak pomimo tego nie sprawiała wielkich trudności w czytaniu. Zdania w większości były krótkie, więc czytało się je lekko i szybko. Jedyne co mi się nie podobało w książce to to, że było pokazane zbyt dużo miłości. Zamiast skupić się na wątku głównym, autorka jakby chciała nam zapchać pamięć tym co przeczytaliśmy wątkiem miłosnym. Wydawało mi się chwilami, że autorka nie miała pomysłu na to, jak uzupełnić książkę w inne zdania. Niemniej polecam ją do przeczytania. Z niecierpliwością czekam, aż przyjdzie do mnie druga część. Może tamta okaże się nieco bardziej rozbudowana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz